Sinfonia Baltica
Polska Filharmonia Sinfonia Baltica im. Wojciecha Kilara

Konkurs na recenzję z koncertów

Wtorek, 19 lipca 2016 godz. 15:59

Szanowni Państwo!

Zwycięzcami konkursu na recenzję z koncertów są:
 
Alicja Grabowska z Kępic - uczennica klasy VI SP
 
Ewa Ginter z Kępic - uczennica klasy III Gimnazjum
 
Ruta Ginter z Kępic - uczennikac klasy V SP (Kępice)
 
Agata Sobolewska - 14 lat (Damno)
 
 
Recenzje:
 
Alicja Grabowska
 
Orkiestra może być  cool!
 
 
Dzięki przystąpieniu Sinfonii Baltica ze Słupska do projektu finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Czy orkiestra może być cool” miałam możliwość 13 października pójść na koncert symfoniczny  w mojej miejscowości.  Programu 1 „ Z orkiestrą na TY” wysłuchałam razem z  moimi koleżankami i kolegami ze szkoły. Pierwszy raz na żywo mogłam wysłuchać koncertu orkiestry symfonicznej.
Podczas koncertu orkiestra zaprezentowała  utwory od baroku aż do współczesności. Orkiestra świetnie zagrała różne style muzyczne. Bardzo podobało mi się jak poszczególni muzycy prezentowali  swoje instrumenty i wykonywali na nich utwory z towarzyszeniem orkiestry. Dowiedziałam się, że są instrumenty smyczkowe, dęte drewniane i dęte blaszane. Orkiestra interpretowała  utwory  miedzy innymi Jana Sebastiana Bacha i  Edwarda Griega. Mnie w szczególności podobało się solo obojowe z baletu Jezioro Łabędzie Czajkowskiego. Również bardzo podobała mi się prelekcja prowadzona w trakcie koncertu oraz zachwyciła mnie wiedza Pani prowadzącej prelekcję.  Wzięłam również udział w konkursie na temat wiedzy o instrumentach.
Pełna podziwu jestem dla dyrygenta orkiestry Pana Bohdana Jarmołowicza i dla wszystkich członków orkiestry  a w szczególności dla ich talentu i umiejętności. 
Koncert dostarczył mi wielu niezapomnianych wrażeń, jestem pod wrażeniem koncertu i  zachęcił mnie on do pójścia na  Program 2  „Koncert w pigułce” i namówię na niego moich rodziców.
Dziękuję Sinfonii Baltica za wyjście ze swojej siedziby do ludzi.
 
 
 
Ewa Ginter
 
Dnia 13 października 2015 roku Orkiestra Sinfonia Baltica odwiedziła naszą małą miejscowość – Kępice. Na koncert pt. ”Z orkiestrą na Ty” przybyło bardzo dużo mieszkańców naszej gminy. Całej imprezie towarzyszyła wielka ciekawość repertuaru oraz poczucie wyróżnienia, że to właśnie ja jestem nieodłączną częścią koncertu – publicznością.
Gdy doszłam do Biblioteki w Kępicach, w środku głównej Sali zauważyłam że na scenie są rozstawione krzesła oraz obok nich stały już niektóre instrumenty. Pomiędzy krzesełkami stało podwyższenie dla dyrygent. Gdy na zegarach wybiła godzina 11 usłyszałam piękne powitanie, było to inne niż spodziewałam się, ponieważ na początku przywitały nas instrumenty, a następnie pani Beata Młyńczak. Prowadząca starała się odpowiedzieć na pytanie „Czy orkiestra może być cool?”.
Podczas koncertu mogłam poznać instrumenty smyczkowe, dęte drewniane, dęte blaszane i perkusyjne. Jako pierwszy zostały przedstawione skrzypce, następnie altówka, wiolonczela, która zamieniła się na chwilę w kota i krowę, po niej zaprezentował się nam kontrabas.
Z instrumentów dętych drewnianych pierwszym i najwyższym był flet poprzeczny, w jego wykonaniu usłyszałam Badinerie  z Suity h-moll Jana Sebastiana Bacha. Nieco niższym instrumentem dętym drewnianym był obój, to właśnie on przedstawił mi solo obojowe z baletu Jezioro łabędzie Piotra Czajkowskiego. Następnie zaprezentował się klarnet, a po nim fagot.
Po instrumentach dętych drewnianych, zostały przedstawione publiczności instrumenty dęte blaszane. Trąbka, waltornia zwana rogiem i puzon, który zagrał nam żartobliwy utwór Słoń  z Karnawału zwierząt Camille'a Saiint Saens'a.
Ostatnim prezentowanym instrumentem była perkusja.
Orawe Wojciecha Kilara zagrała nam orkiestra smyczkowa oraz  fragment wariacji Wlazł kotek na płotek  wybitnego dyrygenta i kompozytora Henryka Czyża. Słuchając Bolera Maurice'a Ravela mogłam usłyszeć wszystkie prezentowane instrumenty.
Na koniec koncertu został przeprowadzony konkurs dla uczestników. Trzech wybrańców musiało odróżnić barwy instrumentów i powiedzieć jaki to grał instrument. Publiczność miała lżej bo widziała grającego muzyka i instrument. Uczestnicy mieli problemy ale wszyscy dostali cenne nagrody.
Moim zdaniem koncert był bardzo pouczający, nauczyłam się podczas niego wiedzy o różnych instrumentach. Szczególnie podobał mi flet poprzeczny i Badinerie w jego wykonaniu. Moim zdaniem orkiestra może być cool. Chciałabym w przyszłości jak najczęściej mieć kontakt z żywą muzyką symfoniczną.
 
Ruta Ginter
 
W środę moja starsza siostra Ewa po przyjściu ze szkoły powiedziała nam, że za tydzień odbędzie się koncert orkiestry Sinfonia Baltica w Bibliotece w Kępicach. Wiadomość ta bardzo nas ucieszyła, a najbardziej moją pięcioletnią siostrzyczkę Różę. Tydzień później o 17.30 zaczęliśmy się ubierać. Po wejściu do Sali z rodzicami byliśmy bardzo podekscytowani. Około godziny 18 rozpoczął się koncert. Obawiałam się troszkę jak będzie zachowywać się Różyczka, ale obawy były nieuzasadnione. Siedziała na kolanach taty i słuchała zaciekawiona.
 
Zaczęło się od wprowadzenia pana Andrzeja Zborowskiego. Ten mądry i bardzo sympatyczny pan zapoznał nas z tym z czego składa się każdy koncert. Jego koniecznym składnikiem musi być wprowadzenie, którym jest uwertura. Orkiestra dla nas zagrała uwerturę „Paria” Stanisława Moniuszki i uwerturę do opery Cyrulik Sewilski  Gioacchina Rossiniego. Okazało się, że utwory z opery mogą być atrakcyjne również dla mnie.     
Dowiedziałam się, że na koncercie orkiestra może zagrać koncert. To jedno słowo może mieć dwa znaczenia. Teraz wiem, że muszę je używać właściwie w zależności czy to jest utwór na orkiestrę i instrument, czy też jest to wydarzenie artystyczne. Pan Bohdan Jarmołowicz dyrygent i zarazem dyrektor Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica wybrał trzy części koncertu tak, aby zaprezentować trzy różne instrumenty i trzech różnych kompozytorów. W pierwszej części zabrzmiały skrzypce z koncertu Piotra Czajkowskiego. W następnej części usłyszeliśmy obój w koncercie Tomassa Albinoniego. W ostatniej części zaprezentowała się waltornia w koncercie Wolfganga Amadeusza Mozarta. Solistom towarzyszyła oczywiście wspaniała orkiestra
Po koncercie przyszedł czas na utwór zagrany przez samą orkiestrę. Pan Zborowski powiedział nam, że taki utwór nazywa się symfonia. Pan Jarmołowicz przygotował czteroczęściową symfonię w której usłyszeliśmy po jednej części z symfonii różnych kompozytorów.           
Mogłam usłyszeć I część V Symfonii Ludwika van Beethovena, II część Symfonii g-mol Mozarta, III część V Symfonii Piotra Czajkowskiego i IV część IV Symfonii Felixa Mendelssohna. Kiedy wybrzmiały ostatnie nuty zagrane przez orkiestrę zabrzmiały oklaski. Widownia była pod wrażeniem sposobu prowadzenia koncertu przez pana Andrzeja Zborowskiego jak i pięknem muzyki, która wybrzmiała.
 
Moja mała siostrzyczka, chociaż ze zmęczenia zasnęła jednak obudziła się, aby posłuchać finału. Moje ręce i siostry z radością biły brawa dla artystów, których mogłyśmy usłyszeć. Miło nam, że już 18 grudnia będziemy mogły razem z rodzicami posłuchać gry orkiestry i zobaczyć widowisko baletowe Dziadek do orzechów. Jednak to już będzie w Słupsku.
 
 
 
Agata Sobolewska
 
14 października odbył się u nas Państwa rewelacyjny występ. Naprawdę, nie jestem w stanie opisać przeżyć, które towarzyszyły mi przy słuchaniu orkiestry. To było coś niezwykłego - w ciągu, np.: 10 minut wysłuchać takiej historii, wyobrazić sobie coś, czego nie jesteśmy w stanie pojąć, przy czym uśmiechać się, tak naprawdę z powodu niebanalnego występu.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się przeżyć coś takiego i być może nabyć płytę :). To mój drugi raz, kiedy mogłam wysłuchać Sinfonii Baltica. Uwielbiam, naprawdę, zakochałam się.
Pozdrawiam, dziękuję i przede wszystkim gratuluję, że udało się państwu poruszyć tyle serc